PRZYSŁOP

to beskidzki przysiółek malowniczo położony na stokach Magurki

(872 m n.p.m.) w Paśmie Jałowieckim Beskidu Żywieckiego na terenie trzech gmin: Zawoi, Stryszawy i Makowa Podhalańskiego w bliskim sąsiedztwie Babiogórskiego Parku Narodowego – Międzynarodowego Rezerwatu Biosfery UNESCO. Zwany jest też „Zawojską Gubałówką”, gdyż rozciągają się stąd wspaniałe widoki na Babią Górę, Policę, Jałowiec i Beskid Makowski.

Kliknij, aby zobaczyć Przysłop na mapie

widoknaprzysłop

Na Przysłopiu można jeszcze spotkać stare drewniane domy, studnie, piwniczki i liczne przydrożne kapliczki. Krzyżują się tu szlaki turystyczne piesze i trasy rowerowe. Znajduje się tu klasztor Karmelitów Bosych z kapliczkami Męki Pańskiej, elektrownia wiatrowa, Szkoła Edukacji Środowiskowej na Bursztynowym Szlaku z izbą regionalną i sklepikiem z produktami lokalnymi, jedyny na świecie producent szachów dla trójki graczy, solidne domy z bali, Hotel Beskidzki Raj, gospodarstwo agroturystyczne i apartamenty, rzeźbiarz ludowy, producenci zabawek z drewna i mebli ogrodowych.

Działa tu Stowarzyszenie na rzecz Zrównoważonego Rozwoju „Przysłop”, które podejmuje działania na rzecz rozwoju lokalnego. Miejsce to posiada wysokie walory przyrodnicze, krajobrazowe i kulturowe. Przysłop jest atrakcyjnym zakątkiem, chętnie odwiedzanym przez turystów indywidualnych i grupy wycieczkowe z całej Polski oraz gości z zagranicy. Jest to wymarzone miejsce na wypoczynek, organizowanie zielonych szkół, konferencji, seminariów i warsztatów edukacyjnych.

 Skąd się wzięła nazwa „Przysłop”

Etymologia nazwy przysiółka Przysłop nie jest jednoznacznie określona przez językoznawców

Prawdopodobnie termin ten (Przysłop, Prislop, Przysłup, Prislopul) wywodzi się od starosłowiańskiego słowa prislop (przejście przez górski grzbiet, przełęcz), chociaż wielu badaczy wiąże go z wędrówkami Wołochów i ich obecnością w Karpatach.

zawoja przysłop00015

Wiadomo jednak, że występował już w nazewnictwie topograficznym, zanim pojawili się oni na widowni dziejów i znany jest także poza Karpatami. W języku rumuńskim oznacza wąwóz górski, górską dolinę lub polanę (przełęcz) między szczytami (np. przełęcz Prislopul Negru – 1848 m n.p.m., Prislop w górach Piatra – 1317 m n.p.m. i inne).

Także w języku słowackim nazwę tę noszą przełęcze (Prislop na wschód od Kubińskiej Holi – 840 m n.p.m., Sedlo Prislop w Małej Fatrze – 909 m n.p.m., Prislop i Velky Prislop w Niskich Tatrach i inne) oraz wysokogórskie równiny pomiędzy szczytami. W Polsce Przysłop można znaleźć w Beskidzie Małym, Bieszczadach, Gorcach, Beskidzie Sądeckim, Śląskim, Średnim (Makowskim), w Tatrach i Beskidzie Żywieckim.

Legenda o powstaniu Przysłopia 

Z wizytą u Jantośki z Grapy 

 

– Dzień dobry, pani Antonino!

– A, pokwalony! Cóz ta Cie chłopocku sprowadzo w moje progi?

– Chciałbym przeprowadzić z panią wywiad.

– Co? Jaki wywiod? Cy ło to pole załorane przez Franka? Do sodu pódom, a nie dom!

– Ależ nie! Proszę mi opowiedzieć historię o powstaniu Przysłopia.

– Historyja?... Chłopce, jo nie znom zodnych historyi. Downo nie było nauki ani tyz szkołów!

– Ale na pewno pani zna wiele opowieści o dawnych czasach i ludziach.

– Aaa... coś mi się ta w głowie majacy, ale takie bele co... Siadnij se na pogrodce i słuchoj:

Downo tomu, wszodzie były lasy pełne źwiyrza. Pon, który mioł zomek w Suchy, sprowadził drwoli aze spod Krościenka – a to były Lachy. Nojpiyrse wyciupali las, wykorcowali pnioki i powstały dwa łobejścia: Polana i Lachy. Na cele drwoli stoł piykny, rosły chłop – a ze lubił gorzołecko, a po nij sermacyć i robić burdy – przezywali go Burdyl. Ton Burdyl kcioł syćko wyciupać, zeby być bogaty, jak pon dziedzic. Aze pon suski się rozeźlił, wkopoł słup i pedzioł: „Hań do słupa mozes korcować. Dali bedzie dlo łosadników z Bieskida!” Łod tego słupa powstoł Przysłup. Burdylowi się to nie widziało. Proł nowyk łosadników po pyskak i łobdziyroł z wselakiego dobytku. Nockami ludziska chowali się w borach, w lisik dziurak. Nie było rady na huncwota! Az wmiysoł się w to Ponbócek. Sed se Burdyl ło zmroku groniem, a tu słysy straśnie rozzłoscony głos: „Dokucołeś silnie ludziskom, cas na pokuto! Widzis te kamiynie? Pozbiyroj to i zaniyś haw na to płole! Usyp grapko i przysyp ziomiom! Na tom miyjscu mo stanoć kościół, a u twojej chałpy kaplicka!”

I tak powstoł kościółek. Ludzie to miejsce nazwali Zakamień.

– To bardzo ciekawe!

– A dyć się zmrokco! Cas na wiecorny łobrzodek. Przydź jutro, dali pogodomy!

– Do widzenia. Serdecznie dziękuję.